generator problemów

[14:30] krolowanocy: kurwa
[14:30] krolowanocy: opoznia sie to kolegium
[14:30] krolowanocy: a do mnie znowu przychodzi helpdesk
[14:30] krolowanocy: bo mi nic nie dziala
[14:31] bler: to jest nieprawdopodobne
[14:31] bler: kurwa, ja na ich miejscu bym cie juz dawno pod tramwaj wepchnal
[14:31] Porzeczek: zdecydowanie.
[14:31] Porzeczek: nie ma takich ludzi.
[14:31] bler: nikt nie moze miec az tylu problemow

He he. Zgadzam się. Też bym na „ich” miejscu wepchnęła siebie pod tramwaj. Tymczasem ani nie uciekają  z krzykiem, ani nie plują z obrzydzeniem na mój widok, podziwiam cierpliwość. A problemy mam ciągle i coraz to dziwniejsze. Pewnym pocieszeniem była stażystka, która dzisiaj dzwoniła do helpdesku w sprawie „niewidzialnej myszki”. (Ha, nie tylko ja, nie tylko ja!)
O dziwo, przy tych wszystkich problemach, niezorganizowaniu, roztrzepaniu, itd., wydaje się że sporo ludzi z pracy mnie lubi. Nie z pracy też. Ale, jak twierdzi Datrio, może to tylko chodzi o cycki? ;P

Komentarze (3) do “generator problemów”

  • RK :

    W roztrzepanych troche irytują mnie tylko ich narzekania na własne roztrzepanie. No z wyjątkiem takiej jednej, gdzie po prostu można zamknąć usta pocałunkami i zacałowywać do skutku :)

  • Parasit :

    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić roztrzepanych cycków :)
    Poza tym male jest OK

  • RK :

    No! :P Kto by chciał małe i roztrzepane, no kto?

Zostaw komentarz