<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Królowa vs świat &#187; ogólne</title>
	<atom:link href="http://krolowanocy.bzzz.pl/category/ogolne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://krolowanocy.bzzz.pl</link>
	<description>&#34;A co ciebie obchodzi, co myślą inni?&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Sep 2010 22:33:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Blog Day 2010</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/blog-day-2010/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/blog-day-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 20:01:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=389</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj Piąty Międzynarodowy Blog Day. Co to i jak to, możecie przeczytać pod linkiem, a ja się skupię na liście blogów. W zeszłym roku wzięłam udział w akcji jeszcze na innym blogu, tym, który ewoluował w &#8222;blog dzieciowy&#8221;, a w tym roku już na tym &#8222;dorosłym&#8221;. No to jedziemy. Spontanicznie, bez namysłu, pięć pierwszych blogów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj Piąty <a href="http://www.blogday.org/" target="_blank">Międzynarodowy Blog Day</a>. Co to i jak to, możecie przeczytać pod linkiem, a ja się skupię na liście blogów. W zeszłym roku <a href="http://krolowanocy.blog.pl/komentarze/index.php?nid=13776689" target="_blank">wzięłam udział w akcji jeszcze na innym blogu</a>, tym, który ewoluował w &#8222;blog dzieciowy&#8221;, a w tym roku już na tym &#8222;dorosłym&#8221;. No to jedziemy. Spontanicznie, bez namysłu, pięć pierwszych blogów, które mi przychodzą na myśl, gdy myślę o ciekawych blogach z tych z czytnika.</p>
<p style="text-align: left;">1. <a href="http://pesto.blox.pl/html" target="_blank">Dywagacje okołokonsumpcyjne Smoły</a><br />
Recenzje knajp, knajpek i knajpeczek, szczególnie rzetelne betatesty steków, a ostatnio i własne zmagania z gotowaniem pewnego sympatycznego młodego człowieka. Pisane fantastycznym językiem, pełne ciepła i specyficznego humoru, typowe &#8222;dobrze się czyta&#8221;.<br />
2. <a href="http://brudny-kitel.blogspot.com/" target="_blank">Zdrowie od podszewki</a><br />
Zgrabnie pisane opowieści lekarza, czyli ta druga strona biurka. Czasami śmiesznie, częściej jednak dość przerażająco, zważywszy na to, że autor opisuje polskie realia.<br />
3. <a href="http://grumko.blox.pl/html" target="_blank">Z widelcem przez kuchnię obu Ameryk</a><br />
Czyli podróże kulinarne Ireny i Andrzeja. Zacny blog kulinarny, z którego wpisy często są moją inspiracją czy wręcz gotowym pomysłem na obiad. Ładnie, smacznie, kolorowo, zwyczajne placuszki jabłkowe i oryginalne przepisy z dalekich krajów, zwięzłe komentarze, bez zadęcia.<br />
4. <a href="http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/" target="_blank">Brzydka Dziewczynka</a><br />
Opowiadania erotyczne pisane świetną, literacką polszczyzną, czasem wulgarniejsze, czasem subtelne, zawsze z klasą.<br />
5.  <a href="http://lilarouge.soup.io/" target="_blank">Play Me</a><br />
Zupka. Z fotkami. Dinozaury, dinozaury, dinozaury, jeszcze trochę dinozaurów, jeden mysz, kredki, gumiaki, kosmici z Ben 1o&#8230; Zabawki. Małych i dużych dzieci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/blog-day-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lato! Słońce! Warzywa! Owoce!</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lato-slonce-warzywa-owoce/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lato-slonce-warzywa-owoce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 21:01:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[historie kuchenne]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[mundial]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=336</guid>
		<description><![CDATA[Rzecz w tym, że można założyć bieliznę , sukienkę, sandałki i wyjść z domu. I że czereśnie. Truskawki. Uwielbiam lato. Jestem tak ciepłoluba, że nie istnieje dla mnie pojęcie &#8222;za ciepło&#8221;. 36 stopni? Proszę bardzo! Więcej? Jasne, tylko jestem na stałe przyssana do płynów, najlepiej ice tea z lodem. Mogę wyjść z domu w przeciągu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rzecz w tym, że można założyć bieliznę , sukienkę, sandałki i wyjść z domu. I że czereśnie. Truskawki.<br />
Uwielbiam lato. Jestem tak ciepłoluba, że nie istnieje dla mnie pojęcie &#8222;za ciepło&#8221;. 36 stopni? Proszę bardzo! Więcej? Jasne, tylko jestem na stałe przyssana do płynów, najlepiej ice tea z lodem. Mogę wyjść z domu w przeciągu 20 sekund, bo tyle mi zajmie ubranie się i założenie sandałów. Jest mnóstwo owoców i warzyw, w tym takie, które tylko wtedy. Całodzienne jedzenie można załatwić samymi sałatkami. Dzisiaj tak zrobiłam&#8230; prawie cały dzień na samych sałatkach. Chciałam sobie wczoraj wieczorem zrobić taką sałatkę, jak przynosi do korpo Pan Kanapka, ale z różnych powodów wyszło mi zupełnie inaczej, a bardzo dobrze. Tamta zawiera ser żółty, kukurydzę, ananasa i majonez. Ja wrzuciłam do pojemniczka:<br />
- kurczaka curry pozostałego po obiedzie (którego wcześniej pokroiłam w kostkę ok 1&#215;1 cm, posypałam solą, pieprzem, curry, zostawiłam na pół godziny w przyprawach, usmażyłam)<br />
- ser żółty starty na grubej tarce<br />
- ananasa (też małe kawałeczki, lepsze jest z małymi)<br />
- no i chciałam dorzucić kukurydzę, ale okazało się, że nie mam, to bez namysłu dodałam resztkę żółtej fasolki szparagowej pozostałej po obiedzie (tylko pokrojonej na kawałki max 2 m długości)<br />
- i majonez. niedużo, bardzo niedużo.<br />
Zmieszałam, przykryłam, zamknęłam na noc w lodówce, rano złapałam wybiegając z domu do pracy. Podjadałam ją przez godzinę i obyłam się bez obiadu w pracy :-) Sycące i smaczne.</p>
<p><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/06/20100617881.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-337" title="caprese" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/06/20100617881-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>A po pracy zamiast obiadu kolejna sałatka &#8211; tym razem proste caprese. Też powód do kochania lata, pomidory z mozarellą mogę jeść wtedy codziennie i często tak jest&#8230; przez miesiąc to stała część jadłospisu. Mam w domu doniczki z bazylią, urywam parę listków, odurzam się zapachem, posypuję pomidory świeżo zmielonym pieprzem i gruboziarnistą solą morską, mniam. I tylko muszę robić więcej, niż chcę, albo kryć się przed córką, bo też uwielbia mozarellę.</p>
<p>I fasolka szparagowa&#8230; Wczoraj była gorąca, dzisiaj rano w sałatce, dzisiaj chciałam jej nie kupować, poszłam do warzywniaka kupić tylko puszkę kukurydzy, podchodzę i mówię: dzień dobry, poproszę pół kilo żółtej fasolki&#8230; (orientuję się, co mówię)&#8230; yyyy, to znaczy nie, nie, fasolki&#8230; a zresztą&#8230; no tak, tak, niech pani nasypie. I ugotowane pół kilo fasolki wyłożyłam na wielki talerz, polałam bułką tartą z masełkiem i wrąbaliśmy razem z dziećmi. Zajęło nam to równe 8 minut., a i to dlatego, że na początku była gorąca i trzeba było powoli jeść. I to niesprawiedliwe, że gotuje się 3 albo i 4 razy dłużej :D</p>
<p style="text-align: left;">Tanieje bób, już bym ugotowała dzisiaj, gdyby nie złe ludzie, co mi z warzywniaka wykupiły. Kupiłam za to cukinię na pocieszenie.<br />
I tak chodzę po słonecznych ulicach, ciesząc się latem, wystawiam pyszczek do słońca, objadam się sezonowymi warzywami, mam w domu na stałe otwarte okna&#8230; więc wpada mi przez nie hałas z ulicy, ale to nic, po stokroć to wolę, niż kulenie się z zimna przy kaloryferze. A teraz jeszcze wieczorami Desperadosik, meczyk, mundial trwa i jest coraz dziwniej i zdziwniej chwilami (Meksyk?? Z Francją? Żabojady już do domu???). Łapię te miłe chwile, zbieram wspomnienia, zamykam w słoiczkach. Półeczka podpisana &#8222;nostalgia&#8221; jest długa i pojemna. Będzie na potem.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/aoPZKYg0RnA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/aoPZKYg0RnA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lato-slonce-warzywa-owoce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa diametralnie różne wieczory</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/dwa-diametralnie-rozne-wieczory/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/dwa-diametralnie-rozne-wieczory/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 01:14:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[prasówka]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[noc muzeów]]></category>
		<category><![CDATA[praga]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=319</guid>
		<description><![CDATA[Dostałam od kolegi wejściówkę dla dwóch osób do klubu &#8222;Maska&#8221; na &#8222;Ladies night&#8221;. Darmowe drinki, pokaz tańca, takie tam. Jasne, idę. Zgarnęłam Lucę, poszłyśmy i wynudziłyśmy się okropnie. Towarzystwo w klubie sztywne, wylansowane panienki, drętwi faceci, muzyka beznadziejna, darmowych drinków nie uświadczyłyśmy, po półtorej godzinie wyszłyśmy z lekkim niesmakiem. Jedyne, co było tam fajne, to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dostałam od kolegi wejściówkę dla dwóch osób do klubu &#8222;Maska&#8221; na &#8222;Ladies night&#8221;. Darmowe drinki, pokaz tańca, takie tam. Jasne, idę. Zgarnęłam Lucę, poszłyśmy i wynudziłyśmy się okropnie. Towarzystwo w klubie sztywne, wylansowane panienki, drętwi faceci, muzyka beznadziejna, darmowych drinków nie uświadczyłyśmy, po półtorej godzinie wyszłyśmy z lekkim niesmakiem. Jedyne, co było tam fajne, to pokaz Diora sprzed lat, który leciał na telewizorze z Fashion TV. I powrót, kiedy to przed metrem Centrum Luca kupiła mi bukiecik konwalii, zaśpiewał słowik, przez chwilę zrobiło się magicznie.</p>
<p>Za to następna noc, to Noc Muzeów. Niby nie planowałam wzięcia udziału, ale jak zobaczyłam, że Re:Praga, na którą się wybieram, to część tego, to zapisałam sobie kilka innych adresów. Zapuściłam sobie zapętlony<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Px3_wP2LQj0" target="_blank"> kawałek Davida Guetty</a> i ruszyłam w miasto. Najpierw <a href="http://ipn.gov.pl/portal/pl/2/12919/" target="_blank">koncert L.U.C.a w Centrum Edukacyjnym IPN</a> przy Marszałkowskiej &#8211; bardzo zacne. Potem pojechałam do Muzeum Etnograficznego, gdzie najpierw opisałam swój sen i dorzuciłam do interaktywnej wystawy<a href="http://ethnomuseum.website.pl/doc_636-_noc-muzeow.html?PHPSESSID=5u3ejb4mojfskuhetu2poo2ft4" target="_blank"> &#8222;Sennik: dekoder snów&#8221;</a>, a potem dość nieufnie weszłam na &#8222;Ludowe obrzędy doroczne&#8221; &#8211; nazwa brzmiała nudno, ale wystawa okazała się świetna, wielkie słomiane niedźwiedzie zapustne, kolorowe Marzanny, maski diabłów&#8230; <a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/05/20100515786.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-321" title="niedźwiedź" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/05/20100515786-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Stamtąd chciałam iść do Zachęty, ale dowiedziałam się, że jest długa kolejka, więc wskoczyłam w autobus, dojechałam do ronda De Gaulle&#8217;a, tam napadłam na Empik Cafe, z kawą wsiadłam do tramwaju, którym jechali znajomi, pojechaliśmy na Pragę, do fabryki wódek &#8222;Koneser&#8221; na imprezę <a href="http://www.youtube.com/watch?v=PcZ0At91FfU" target="_blank">Re:Praga</a>.  A tam był wielki plac, a na nim mnóstwo kontenerów, w każdym co innego &#8211; mini kino, podwodny świat, drinki, muzyka, kolorowe kwiaty, wiatraczki, stał też samolot, był labirynt, na ścianie kamienicy filmy z rzutnika, kolorowe lampki choinkowe, <a href="http://www.facebook.com/?ref=logo#!/event.php?eid=121303521232861&amp;ref=mf" target="_blank">&#8222;polowy ośrodek pomocy wszelakiej&#8221;</a>, z wielkim pluszowym królikiem przytulającym wszystkich, leżaki na środku placu. Ogólnie jedna wielka impreza z bardzo pozytywnym klimatem. Spotkaliśmy innych znajomych, mieliśmy iść na domówkę do jednej dziewczyny, ale ostatecznie grupa okazała się tak niezorganizowana i powolna, że na przystanku się odłączyliśmy i wskoczyliśmy w ostatni muzealny tramwaj na lewą stronę Warszawy. Tramwaj był wspaniały, na początku przywitał nas konduktor, dał bilety, ruszyliśmy, to z głośników popłynęły stare warszawskie piosenki, przerywane komunikatami konduktora, żebyśmy się ścieśnili, bo sporo ludzi będzie wsiadać, albo żeby dziewczyny uważały na obcasy, bo w drewnianej podłodze tramwaju są szpary :)</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/05/201005168071.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-325" title="bilet" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/05/201005168071-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Był straszny tłok, było bardzo wesoło, beztrosko i nastrojowo. Wysiadłam na Bankowym i metrem wróciłam do domu. Z zaplanowanych 6 rzeczy zwiedziłam połowę, spodziewałam się tego, więc nie żałuję. Świetna zabawa, za rok poproszę to samo.<br />
<a href="http://picasaweb.google.pl/krolowanocy/NocMuzeow#" target="_blank">Tu więcej zdjęć</a> i tu jeszcze<a href="http://www.tvnwarszawa.pl/0,1656480,wiadomosc.html" target="_blank"> relacja TVN Warszawa</a>, z moim zdjęciem ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/dwa-diametralnie-rozne-wieczory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ludzie są źli i głupi</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ludzie-sa-zli-i-glupi/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ludzie-sa-zli-i-glupi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 19:00:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kraków]]></category>
		<category><![CDATA[skandaliczne]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wawel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=297</guid>
		<description><![CDATA[Piąty dzień od katastrofy pod Smoleńskiem. Tam trwa identyfikacja ciał ofiar, tu co chwilę ląduje samolot z trumnami. Długie i przejmujące ceremonie na lotnisku, kondukty żałobne, płaczące rodziny, przyjaciele, obywatele. Przeszywające dreszczem obrazy długich rzędów trumien. Żałoba. Żałoba? Nie przeciwko Kaczyńskiemu na Wawelu. Tak dla Kaczyńskiego na Wawelu. Chowanie Kaczyńskiego na Wawelu to hańba i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piąty dzień od katastrofy pod Smoleńskiem. Tam trwa identyfikacja ciał ofiar, tu co chwilę ląduje samolot z trumnami. Długie i przejmujące ceremonie na lotnisku, kondukty żałobne, płaczące rodziny, przyjaciele, obywatele. Przeszywające dreszczem obrazy długich rzędów trumien. Żałoba. Żałoba?<br />
Nie przeciwko Kaczyńskiemu na Wawelu. Tak dla Kaczyńskiego na Wawelu. Chowanie Kaczyńskiego na Wawelu to hańba i bezczeszczenie tego miejsca. Popieram. Nie popieram. Tak. Nie. Kaczyński do piramidy Cheopsa. Na Marsa. Ja chcę być pochowany na Wawelu. Ja nie chcę być pochowany na Wawelu.<br />
Coraz większy niesmak i coraz większe zażenowanie. Przypomina się film Koterskiego &#8222;Dzień świra&#8221;. Tam politycy szarpali między sobą wielką flagę Polski. Ach, och, jakie to trafne, jakie prawdziwe, tak właśnie jest &#8211; mówili wtedy ludzie. Teraz ci sami ludzie szarpią trumnę Lecha Kaczyńskiego. Na Wawel. Nie na Wawel. W lewo. W prawo.<br />
I nie kończy się to tylko na grupach na Facebooku, na jednym kliknięciu. Ci ludzie wychodzą na ulice. Krzyczą. Gorliwie stają przed kamerami, żeby wypowiedzieć swoją Jedyną Słuszną Prawdę. Żądają od mediów reakcji. Żądają działań. Malują transparenty, wymyślają hasła, które potem wykrzykują na ulicach.<br />
Co będzie następne? Rzucanie się na trumnę, w czasie przewozu jej na Wawel podczas pogrzebu? Palenie opon zamiast zniczy? Rękoczyny? Od wznoszenia okrzyków wśród tłumu jest blisko do agresji fizycznej. Jestem zażenowana i przerażona.<br />
To, gdzie Prezydent Polski będzie pochowany, to nie nasza to decyzja. Czasem trzeba cos ZAAKCEPTOWAĆ i tyle. A nie drzeć ryje nad trumną.</p>
<p>Opamiętajcie się, pokasujcie te idiotyczne grupy. Zachowajcie odrobinę godności.</p>
<p>Maciek ma rację, ludzie są źli i głupi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ludzie-sa-zli-i-glupi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lech i Maria Kaczyńscy</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lech-i-maria-kaczynscy/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lech-i-maria-kaczynscy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 20:41:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=286</guid>
		<description><![CDATA[(fot. PAP) Lasy płonęły - a oni na szyjach splatali ręce jak bukiety róż ludzie zbiegali do schronów - on mówił że żona ma włosy w których się można ukryć okryci jednym kocem szeptali słowa bezwstydne litanię zakochanych Gdy było bardzo źle skakali w oczy naprzeciw i zamykali je mocno tak mocno że nie poczuli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p style="text-align: right;"><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/5f0df5c3dfb1ee51947fed1d3ee172a31414.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-287" title="Prezydencka para" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/5f0df5c3dfb1ee51947fed1d3ee172a31414.jpg" alt="" width="450" height="311" /></a></p>
<p style="text-align: right;">(fot. PAP)</p>
<p>Lasy płonęły -<br />
a oni<br />
na szyjach splatali ręce<br />
jak bukiety  róż</p>
<p>ludzie zbiegali do schronów -<br />
on mówił że żona ma włosy<br />
w  których się można ukryć</p>
<p>okryci jednym kocem<br />
szeptali słowa bezwstydne<br />
litanię  zakochanych</p>
<p>Gdy było bardzo źle<br />
skakali w oczy naprzeciw<br />
i zamykali je  mocno</p>
<p>tak mocno że nie poczuli ognia<br />
który dochodził do rzęs<br />
do końca  byli mężni<br />
do końca byli wierni</p>
</div>
<div>do końca byli podobni<br />
jak dwie  krople wody<br />
zatrzymane na skraju twarzy</div>
<div></div>
<div>(Zbigniew Herbert, &#8222;Dwie krople&#8221;)</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/lech-i-maria-kaczynscy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8230;</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/274/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/274/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2010 21:58:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[To nie chodzi o zdjęcia. Chodzi o to, żeby tam być, zobaczyć, poczuć, zapamiętać. To historyczna chwila i cieszę się, że mogłam być jej częścią. Morze zniczy, kwiatów, tłum ludzi, a jednak wielka cisza. Spokój. Pomaganie. Bycie razem. Jak to ładnie ujął Pandziak, którego spotkałam w drodze pod Pałac, i z którym tam poszłam: &#8222;Pod [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/20100410624.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-277" title="20100410624" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/201004106241.jpg" alt="" width="640" height="480" /></a><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/20100410629.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-279" title="20100410629" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/20100410629.jpg" alt="" width="640" height="480" /></a><a href="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/20100410639.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-280" title="20100410639" src="http://krolowanocy.bzzz.pl/wp-content/uploads/2010/04/20100410639.jpg" alt="" width="384" height="512" /></a></p>
<p>To nie chodzi o zdjęcia. Chodzi o to, żeby tam być, zobaczyć, poczuć, zapamiętać. To historyczna chwila i cieszę się, że mogłam być jej częścią. Morze zniczy, kwiatów, tłum ludzi, a jednak wielka cisza. Spokój. Pomaganie. Bycie razem.<br />
Jak to ładnie ujął Pandziak, którego spotkałam w drodze pod Pałac, i z którym tam poszłam: &#8222;Pod palacem było spokojne i tłumnie. Ludzie się nie pchali, zapalali sobie znicze. Własnie takie małe rzeczy zostają potem w pamięci.&#8221;<br />
Tak było. Wielki tłum, falujący we wszystkich kierunkach, ale ani razu nie dostałam nawet kuksańca łokciem, zero agresji. Ludzie podawali sobie znicze i kwiaty nad głowami, użyczali sobie zapałek, zapalniczek, przepuszczali się. Ludzie z psami, dziećmi, młodzi starzy, ze wszystkich stron płynęli strugą pod Pałac. Pobyć tam, zapalić świeczkę, pomodlić się, wpisać do księgi kondolencyjnej, popłakać razem.<br />
Nie wierzyłam. Płakałam. Złościłam się. Pytałam. Czytałam. Rozmawiałam. &#8222;Psychologowie rozróżniają kilka faz żałoby. Pierwszą  jest szok, potem zaprzeczenie, rozpacz, odczuwanie krzywdy i agresja,  wreszcie reorganizacja.&#8221; Nie wiem, kiedy przejdę do tej ostatniej. Teoretycznie cały czas muszę być zorganizowana, bo życie trwa dalej, praca, dzieci, opiekunka, ale cały czas mam w głowie chaos i czuję się zagubiona.</p>
<p>***</p>
<p>Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Im  świeci na wieki wieków. Amen.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/274/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyszła wiosna baronowo</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 20:01:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[dialogi]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[reminiscencje]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=267</guid>
		<description><![CDATA[Wzloty. Upadki. Przyszła wiosna i rozłożyła mnie na łopatki. Kicham, mam katar, nie jem przez 4 dni, to znów rzucam się na jedzenie jak oszalała. Czuję się jakbym miała gorączkę, choć termometr twardo pokazuje normalną ciepłotę ciała. Chodzę regularnie pić i spotykać się z ciekawymi ludźmi, daje to pewne poczucie rytmu, poza tymi dniami rytm [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wzloty. Upadki. Przyszła wiosna i rozłożyła mnie na łopatki. Kicham, mam katar, nie jem przez 4 dni, to znów rzucam się na jedzenie jak oszalała. Czuję się jakbym miała gorączkę, choć termometr twardo pokazuje normalną ciepłotę ciała. Chodzę regularnie pić i spotykać się z ciekawymi ludźmi, daje to pewne poczucie rytmu, poza tymi dniami rytm jest nierówny, zaburzony, chaotyczny. Od entuzjazmu i zapału po apatię, lęk, zagubienie. Ludzi się patrzą, ludzie dzwonią, ludzie mówią, proszą, dziękują, chcą wejść w interakcję, każda interakcja jest problematyczna, nigdy nie wiadomo, co się stanie. Giną mi rzeczy, zapodział się gdzieś pilot (i tak mało telewizji oglądam), zaginęła pewna ilość kolczyków, giną mmsy wysyłane na Blipa (ode mnie wychodzą, tam nie przychodzą, giną w nieokreślonej przestrzeni cyfrowej), znikają gumki i wsuwki do włosów, gubię rachubę czasu, gubię się w tym co czuję. Powoli zapominam, uczę się żyć bez, z, pomiędzy. Robię zdjęcia, piszę, dokumentuję, zbieram. Pracuję. Bywam niewidzialna wtedy (pozdro, Kali), oh, well. Bywa. Prowadzę rozmowy na Skype, które mają być flirtem, a rozwijają się w bardzo pouczające rozmowy o tematyce zupełnie mi obcej, więc się mnóstwa rzeczy uczę. Dobre to jest. Dobre i rozwijające.</p>
<p>Staram się. Jak najlepiej z mojego punktu widzenia. Chrzanić punkt widzenia innych, zawsze będzie ktoś, komu się nie spodoba. Robię sobie dobrze, bo siebie najbardziej kocham. O siebie najbardziej muszę dbać. Kochanie innych jest też dbaniem o siebie i kochaniem siebie.</p>
<p>I nigdy nie polubię pisania raportów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabawa w literki</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/zabawa-w-literki/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/zabawa-w-literki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 19:03:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[geek]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Wymyśliłam sobie, że coś sprawdzę. Ci z Was, którzy używają przeglądarki Firefox (a wiele Was jest, wynika mi ze statystyk na blogu) wiedzą pewnie, że po pewnym czasie wystarczy w pasek adresu wpisać jedną literkę, a od razu wyskakują propozycje najczęściej używanych stron, w których adresie ta literka występuje. I oto wymyśliłam sobie, że sprawdzę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wymyśliłam sobie, że coś sprawdzę. Ci z Was, którzy używają przeglądarki Firefox (a wiele Was jest, wynika mi ze statystyk na blogu) wiedzą pewnie, że po pewnym czasie wystarczy w pasek adresu wpisać jedną literkę, a od razu wyskakują propozycje najczęściej używanych stron, w których adresie ta literka występuje. I oto wymyśliłam sobie, że sprawdzę sobie, co pod poszczególnymi literkami mi wyskakuje na pierwszym miejscu &#8211; ot, tak, zobaczyć jakie to ja strony najczęściej odwiedzam z domu.<br />
No to po kolei.<br />
A: allegro (aż dziwne, bo ostatnio częściej używam sklepu a.pl, który znalazł się na drugim miejscu, ale rozumiem że FF liczy od samego początku korzystania, a nie w ostatnim czasie)<br />
B: blip<br />
C: citibank<br />
D: da grasso (pizzeria z dowozem do domu)<br />
E: empik<br />
F: facebook<br />
G: google<br />
H: house -strona fanów serialu<br />
I: intymna (sklep z bielizną)<br />
J: jednodrzewo (mój stary fotoblog, już nieużywany)<br />
K: krolowanocy.bzzz.pl<br />
L: luca (tzn jej blog główny)<br />
M: małocyckowe (blog mój, Luki i Bluszczyka o bieliźnie)<br />
N: nasza-klasa<br />
O: onet<br />
P: poczta (moja służbowa)<br />
R: yyy, eeee, tego&#8230; nie powiem ;)<br />
S: blipowa sekretarka<br />
T: tvn24<br />
U: też blip<br />
W: wrzuta<br />
Z: zrzuta</p>
<p>Ktoś podejmie zabawę u siebie? :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/zabawa-w-literki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekodebilizm</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ekodebilizm/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ekodebilizm/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 20:16:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[prasówka]]></category>
		<category><![CDATA[szczuję]]></category>
		<category><![CDATA[kobiece]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[Natrafiam ostatnio w sieci na rozmaite ekologiczne wymysły i sama nie wiem czy śmiać się, czy płakać, czy pukać w czoło. Względnie zrobić facepalm. Dla niektórych troska o środowisko stała się jakąś chorą, fanatyczną obsesją, zmierzającą do tego, żeby jak najbardziej odmienić życie ludzi i pozbawić je wielu praktycznych rzeczy, które tak je ułatwiają. Pominę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Natrafiam ostatnio w sieci na rozmaite ekologiczne wymysły i sama nie wiem czy śmiać się, czy płakać, czy pukać w czoło. Względnie zrobić facepalm. Dla niektórych troska o środowisko stała się jakąś chorą, fanatyczną obsesją, zmierzającą do tego, żeby jak najbardziej odmienić życie ludzi i pozbawić je wielu praktycznych rzeczy, które tak je ułatwiają. Pominę energooszczędne żarówki, których z całego serca nienawidzę,  z wielu powodów. Pominę nawoływania do segregacji śmieci, którą owszem, można sobie w domu robić, ale co z tego, skoro w promieniu kilometra od domu nie ma żadnych pojemników na te posegregowane śmieci, a zsyp w bloku również ma jedną dziurę. Pominę też pomysł oddawania moczu pod prysznicem, gdy ktoś nie ma prysznica zapewne miałby sikać do wanny, a pomysł brania kąpieli w wannie, do której się regularnie siusia wydaje mi się dość obrzydliwy.</p>
<p>Ale o to mamy &#8222;ekologiczne podpaski i tampony&#8221;. Ekologiczne &#8211; czyli wielorazowe. <a href="http://www.miesiaczka.com/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=34&amp;Itemid=38" target="_blank">Takie oto</a>. Śliczne! Kolorowe! Przyjemne w dotyku. Uhm, jasne. Po pierwsze doskonale widoczne pod obcisłymi spodniami. Po drugie, wymagają ciągłego prania, a krew, jak wiadomo, spiera się dobrze tylko w zimnej wodzie. Po trzecie, w przypadku chęci zmiany takiej podpaski, zużyty wkład trzeba wyjąć i gdzieś przechować do czasu możliwości uprania &#8211; twórca tego wynalazku radośnie proponuje &#8222;nieprzemakalna saszetkę zamykaną na suwak i podzieloną na przegródki, dzięki którym można w niej przechowywać jednocześnie nie używane i używane podpaski.&#8221; Jeżeli jesteś poza domem, możesz zbierać zużyte podpaski z całego dnia do saszetki &#8211; pisze dalej. Wyobrażacie sobie chodzić cały dzień z saszetką z zakrwawionymi kawałkami materiału w torebce? A weź to potem wieczorem dopierz, często przecież bywa tak, że po 8 godzinach pracy gdzieś jedziemy, mamy jakieś spotkanie, zajęcia, zakupy do zrobienia i w efekcie w domu jesteśmy dopiero późnym wieczorem. Z pewnością każda zmęczona pracą (i miesiączką!) kobieta marzy wtedy o praniu ręcznym. Jedna z użytkowniczek tego wynalazku pisze zresztą &#8222;świetne, używam od roku, mają tylko jeden minus &#8211; nie dopierają się&#8221; (wybielaczy i wszelkich odplamiaczy nie wolno używać, bo to oczywiście nieekologiczne). Wspaniały wynalazek, nieprawdaż?</p>
<p>Dla pragnących jeszcze większej wygody, naszykowano <a href="http://ekokramik.pl/Mooncup_Kubeczek_menstruacyjny-25.html" target="_blank">&#8222;kubeczek menstruacyjny&#8221; </a>- wielorazowy, ekologiczny tampon, wykonany ze specjalnego, medycznego silikonu, który jest hypoalergiczny. Wkładasz go na miejsce, gdy się napełni wyjmujesz, myjesz, wkładasz z powrotem&#8230; I tak nawet przez 10 lat, bo wg producenta tyle właśnie wytrzymuje. Ciekawe, skąd wg producenta kobieta ma wiedzieć, że już czas taki kubeczek wymienić, zawsze mi się wydawało, że tampony po to wymyślono, żeby nie musieć w ogóle pamiętać o tym, że coś tam z ciebie wycieka. Oraz jak umyć kubeczek, gdy w kabinie jest tylko sedes, a umywalki są ogólnodostępne, już widzę kobietę, która radośnie wyjdzie z takim zakrwawionym kubeczkiem przed sobą, umyje go w umywalce przy asyście zdumionych kobiet przy sąsiednich umywalkach, a potem wróci do kabiny, żeby kubeczek założyć ponownie, po czym jeszcze raz pójdzie umyć ręce. Praktyczne, nie ma co, jakaż oszczędność czasu.</p>
<p>Ale, ale, jeśli miesiączka to taka uciążliwa rzecz, to może w ogóle jej się pozbyć? I nie, nie zachodząc co chwilę w ciążę, tylko stosując odpowiednią dietę.  W <a href="http://witarianie.pl/witarianizm-a-menstruacja-t49.html" target="_blank">tym tekście </a>najpierw autorka przedstawia miesiączkę jako &#8222;przygnębiające doświadczenie&#8221;, dni pełne &#8222;niedyspozycji, dyskomfortu i bólu&#8221;, &#8222;poczucie klątwy&#8221;, twierdzi nawet, że to rzecz &#8222;ani naturalna ani zdrowa&#8221;. I zaraz proponuje cudowną dietę, która całkowicie eliminuje tą straszną rzecz z życia kobiety. Trzeba otóż przestać jeść &#8222;produkty pochodzenia zwierzęcego t.j. mięso, ryby, artykuły mleczne, jajka oraz przetworzone produkty roślinne t.j. rafinowane węglowodany typu biała mąka, biały cukier, ponad to sól. Trzeba również znacząco ograniczyć spożywanie pieczywa oraz przetworzonych olejów włącznie z olejami roślinnymi.&#8221; De facto proponuje przejście na dietę witariańską (czyli same surowe owoce i warzywa). No tak, to już dawno zostało naukowo potwierdzone, że gwałtowne odchudzanie się i niedożywienie powoduje zanim miesiączki. Baaardzo zdrowo, bardzo. Jakkolwiek jeszcze straszniejsze jest to przedstawianie miesiączki jako &#8222;klątwy&#8221;, której każdy się chce pozbyć. Jasne, miesiączka nie jest może najprzyjemniejszą rzeczą, ale imo jest tak nieodwracalnie związana z kobiecością, że czułabym się bardzo nieswojo nie mając jej. No i ciekawe jak niby wcześnie podejrzewać ciążę, gdy się nie miesiączkuje na stałe.</p>
<p>I tak dalej, i tak dalej, skupiłam się tutaj tylko na wymysłach dotyczących miesiączki, ale jest tego znacznie więcej, ekologiczne kuleczki ceramiczne do prania (bo detergenty przecież wynaleziono tylko po to, żeby zbijać na tym kasę, do prania wystarczy sama woda), pomysł niekupowania ubrań przez pół roku (szczególnie przy małych dzieciach wykonalne&#8230;), używanie cytryny, octu i sody do sprzątania, wielorazowe kubeczki papierowe od picia (po poprzedniej osobie oddziera się tylko pasek kubka z góry).<br />
Coraz więcej pomysłów &#8222;z kosmosu&#8221;, coraz bardziej przekonujących normalnych ludzi, że ekologowie to grupka oszołomów z idiotycznymi pomysłami. A gdzie się podziały zwyczajne porady, żeby zakręcać kran, jak się myje zęby czy gasić światło wychodząc z pomieszczenia? Przypuszczam, że większość ludzi tego nie robi. Tak samo jak nie będzie używać podpasek wielorazowych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/ekodebilizm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Erystyka to niełatwa rzecz</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/erystyka-to-nielatwa-rzecz/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/erystyka-to-nielatwa-rzecz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 20:59:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[szczuję]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=243</guid>
		<description><![CDATA[Znalazłam dzisiaj na pewnym blogu &#8222;katolickiego stylisty&#8221; wpis o sztuce nakrywania do stołu. Traktował on poważnie o obrusie, kolejności kładzenia na stole poszczególnych elementów nakrycia, tudzież zasadach podawania cukru. I na samym końcu tego poważnego wpisu znalazło się zdanie &#8222;Dawniej za nabranie cukru własną łyżeczką od filiżanki obcinano rękę&#8221;. Sprowokowało mnie ono do zadania autorce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znalazłam dzisiaj na pewnym blogu &#8222;katolickiego stylisty&#8221; wpis o sztuce nakrywania do stołu. Traktował on poważnie o obrusie, kolejności kładzenia na stole poszczególnych elementów nakrycia, tudzież zasadach podawania cukru. I na samym końcu tego poważnego wpisu znalazło się zdanie &#8222;Dawniej za nabranie cukru własną łyżeczką od filiżanki obcinano rękę&#8221;. Sprowokowało mnie ono do zadania autorce pytania, skąd taką wiedzę posiada. Najpierw dostałam wymijającą odpowiedź, że to i tak pikuś, w porównaniu z tym, co opisał ktoś na innym blogu, jak to w chilijskich więzieniach psy gwałciły kobiety. Hm. Dość drastyczne porównanie, niemniej drążyłam dalej &#8211; skąd takie stwierdzenie. Autorka spytawszy czy link do Wikipedii mnie zadowoli, następnie wyznała, że żeby taki link mi podać, musiałaby wpierw taką treść w Wikipedii zamieścić. Po czym wyjaśniła: &#8222;a z tego, co widzę, to w Wikipedii można wszystko napisać :)))&#8221; Cóż, wydaje mi się, że to pewne niezrozumienie idei Wikipedii &#8211; teoretycznie można, tak, ale jak tylko zauważy to ktoś z licznej rzeszy osób przeglądających i weryfikujących treści w tej encyklopedii, to taka &#8222;rewelacja&#8221; błyskawicznie zniknie stamtąd, to po pierwsze. Po drugie takie działania, jak wpisywanie do ENCYKLOPEDII głupot jest wielce niestosowne i utrudniające pracę innym. Szkodzące ogółowi internautów. Ale pominęłam to i napisałam tylko, że w takim razie, skoro to tylko wymysł autorki, to nierzetelnym jest opisywanie tego w sposób, jakby to była prawda. Na to usłyszałam zarzut o braku poczuciu humoru i nieumiejętności rozpoznania żartu.<br />
Hm, mam spore poczucie humoru, ale takie zdanie nijak nie wygląda na żart, gdyby przeczytał to ktoś młodszy i mniej wiedzący o świecie mógłby spokojnie uznać to za prawdę, skoro za kradzież ucinano rękę, to może i za nietakt przy stole, kto wie. Zupełnie inaczej by to wyglądało, a żart byłby czytelny, gdyby autorka napisała &#8222;szkoda, że nie obcina się ręki za nabieranie cukru własną łyżeczką&#8221;. I tak mało wyrafinowany to humor, ale przynajmniej nie udawało by to prawdziwego stwierdzenia.<br />
Ale i to nie koniec &#8211; dalej próbowałam dyskutować o tym, czemu właściwie kwestia obrusa na stole przy każdym posiłku jest tak ważna i czy rzeczywiście próbuje się tu powiedzieć, że dom, w którym takie zjawisko nie występuje jest niekulturalny &#8211; i niestety okazało się, że w sytuacjach kiedy ktoś nie popiera w pełni jej tez, autorka totalnie się wykłada. Nie potrafi rzeczowo, konkretnie kontrargumentować, tylko albo atakuje adwersarza &#8222;nie masz polotu, emocjonalnie odbierasz moje wpisy, już ci chyba wystarczy lektury mojego bloga&#8221; albo ignoruje głosy krytyczne.<br />
I wiecie co? Bardzo się rozczarowałam. Trafiłam na osobę wygłaszającą bardzo &#8222;mocne&#8221;, stanowcze tezy, głoszącą dość radykalne podejście i miałam nadzieję na żywą dyskusję, w której będę mogła szerzej poznać punkt widzenia tej drugiej osoby. Bo to jest ciekawe, rozwijające, przyjemne. A tu guzik. Kategoryczne stwierdzenie &#8222;obrus jest ważny&#8221;, ale już rozwinięcie tej tezy, wytłumaczenie dlaczego i próba zachęcenia kogoś do spróbowania takiego sposobu podawania obiadów zawsze przerasta autorkę. Te wpisy nie są pisane po to, by kogokolwiek zachęcić do takich zachowań, jakie autorka uważa za słuszne &#8211; nie, one są po to by pochwalić tych, którzy się stosują, oraz kategorycznie potępić tych, co tego nie robią. A to żadna metoda motywacji dla większości z nas.<br />
Owszem, w pewnym momencie dyskucji w komentarzach ktoś napisał że to wcale nie chodzi o obrus, tylko o to, że &#8222;stopniowo uznajac coraz wiecej rzeczy za niewazne i lekcewazac badz eliminujac je z zycia mozna doprowadzic do jego bylejakosci.&#8221; I świetnie, to jest bardzo dobry argument i wyjaśnia wszystko oraz ja osobiście z tą tezą się jak najbardziej zgadzam. Tylko że to nie było wyjaśnienie autorki. Ją było stać jedynie na rzucenie zarzutu lenistwa i braku kultury u osób, które tego nieszczęsnego obrusa na co dzień nie używają.<br />
Szkoda. Nie sztuka głosić swoje poglądy, trzeba umieć też ich bronić. Oraz spokojnie przyjmować krytykę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/erystyka-to-nielatwa-rzecz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
