<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Królowa vs świat &#187; mężczyźni</title>
	<atom:link href="http://krolowanocy.bzzz.pl/tag/mezczyzni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://krolowanocy.bzzz.pl</link>
	<description>&#34;A co ciebie obchodzi, co myślą inni?&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Sep 2010 22:33:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Otwieram wino ze swoją dziewczyną</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/otwieram-wino-ze-swoja-dziewczyna/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/otwieram-wino-ze-swoja-dziewczyna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 18:06:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[historie kuchenne]]></category>
		<category><![CDATA[powiedzono]]></category>
		<category><![CDATA[dialogi]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=358</guid>
		<description><![CDATA[Harry i ja. Leniwy dzień w domu. Robimy obiad. Ja: To ja otworzę wino H: Dobrze, otwórz Zdejmuję wino, biorę nóż, korkociąg, siadam i zaczynam odcinać banderolę. Harry odwraca się, wyrywa mi butelkę i nóż z ręki i zaczyna to robić sam. Ja: A-lle&#8230;. H: Wino powinien otwierać facet, jeśli jest w domu. A akurat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Harry i ja. Leniwy dzień w domu. Robimy obiad.<br />
Ja: To ja otworzę wino<br />
H: Dobrze, otwórz<br />
Zdejmuję wino, biorę nóż, korkociąg, siadam i zaczynam odcinać banderolę. Harry odwraca się, wyrywa mi butelkę i nóż z ręki i zaczyna to robić sam.<br />
Ja: A-lle&#8230;.<br />
H: Wino powinien otwierać facet, jeśli jest w domu. A akurat jakiś jest.<br />
Ja: Przecież sam mi kazałeś otworzyć!<br />
H: Bo zapomniałem<br />
Ja: Err&#8230;. Zapomniałeś, że jesteś facetem?<br />
H: Nie, zapomniałem o savoir-vivre</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/otwieram-wino-ze-swoja-dziewczyna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eksperyment kulinarny nr 3 czyli wieprzowina curry</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/eksperyment-kulinarny-nr-3-czyli-wieprzowina-curry/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/eksperyment-kulinarny-nr-3-czyli-wieprzowina-curry/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 14:48:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[historie kuchenne]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=312</guid>
		<description><![CDATA[Przepis ten dostałam od swojego eks i po drobnej modyfikacji używam bardzo często. Dobre, dość proste, bardzo sycące i można jeść przez dwa, trzy dni. Podane proporcje są w założeniu na 4 dorosłe osoby: Zaczynamy od mięsa, najlepszy jest schab, pół kilo kroimy na kawałki 1x1cm. Na patelnię nalewamy łyżkę oleju/oliwy i podgrzewamy na maxa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis ten dostałam od swojego eks i po drobnej modyfikacji używam bardzo często. Dobre, dość proste, bardzo sycące i można jeść przez dwa, trzy dni. Podane proporcje są w założeniu na 4 dorosłe osoby:</p>
<p>Zaczynamy od mięsa, najlepszy jest schab, pół kilo kroimy na kawałki 1x1cm. Na patelnię nalewamy łyżkę oleju/oliwy i podgrzewamy na maxa, po czym obsmażamy wieprzowinkę, i natychmiast po podsmażeniu przesypujemy do rondla. Sztuka polega, aby odsmażyć, nie udusić. Następnie kroimy 2 cebule na drobną kostkę, smażymy do zeszklenia i dorzucamy do mięska. Do tego dodajemy opakowanie czosnku w proszku (50g). Dolewamy wody, tak, aby płyn wypełniał rondel do poziomu mięsa (by było przykryte) i dodajemy 100g curry łagodnego w proszku. Mieszamy i dusimy 30 minut. Po tym czasie dodajemy puszkę kukurydzy, mieszamy, po pięciu minutach dodajemy 1 puszkę fasoli białej i 1 puszkę czerwonej w zalewie. Po następnych 5-10 minutach danie jest gotowe.</p>
<p>W oryginalnym przepisie zamiast dolewania samej wody, wlewało się gorącą wodę z rozpuszczonymi dwoma kostkami rosołowymi, ale po pierwsze ja tego nie używam, po drugie z tym było bardzo słone, stąd mówię, że przepis jest z drobnymi modyfikacjami. Ważne też, jeśli nie lubimy zbyt słonych potraw, żeby fasolka była firmy Bonduelle &#8211; zalewa jest najmniej słona i najlepsza w smaku. Co do curry, to kto jakie lubi (i oczywiście nie trzeba koniecznie dodawać aż tyle, ja daję trochę mniej), dobrze się sprawdza Kotanyi albo Prymat, Kamis jest trochę za mocny moim zdaniem. Najtrudniejsza część to oczywiście obsmażenie wieprzowiny, oraz uważanie, żeby w czasie tych 30 minut gotowania nic nie przywarło.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/eksperyment-kulinarny-nr-3-czyli-wieprzowina-curry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyszła wiosna baronowo</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 20:01:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[dialogi]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[reminiscencje]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=267</guid>
		<description><![CDATA[Wzloty. Upadki. Przyszła wiosna i rozłożyła mnie na łopatki. Kicham, mam katar, nie jem przez 4 dni, to znów rzucam się na jedzenie jak oszalała. Czuję się jakbym miała gorączkę, choć termometr twardo pokazuje normalną ciepłotę ciała. Chodzę regularnie pić i spotykać się z ciekawymi ludźmi, daje to pewne poczucie rytmu, poza tymi dniami rytm [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wzloty. Upadki. Przyszła wiosna i rozłożyła mnie na łopatki. Kicham, mam katar, nie jem przez 4 dni, to znów rzucam się na jedzenie jak oszalała. Czuję się jakbym miała gorączkę, choć termometr twardo pokazuje normalną ciepłotę ciała. Chodzę regularnie pić i spotykać się z ciekawymi ludźmi, daje to pewne poczucie rytmu, poza tymi dniami rytm jest nierówny, zaburzony, chaotyczny. Od entuzjazmu i zapału po apatię, lęk, zagubienie. Ludzi się patrzą, ludzie dzwonią, ludzie mówią, proszą, dziękują, chcą wejść w interakcję, każda interakcja jest problematyczna, nigdy nie wiadomo, co się stanie. Giną mi rzeczy, zapodział się gdzieś pilot (i tak mało telewizji oglądam), zaginęła pewna ilość kolczyków, giną mmsy wysyłane na Blipa (ode mnie wychodzą, tam nie przychodzą, giną w nieokreślonej przestrzeni cyfrowej), znikają gumki i wsuwki do włosów, gubię rachubę czasu, gubię się w tym co czuję. Powoli zapominam, uczę się żyć bez, z, pomiędzy. Robię zdjęcia, piszę, dokumentuję, zbieram. Pracuję. Bywam niewidzialna wtedy (pozdro, Kali), oh, well. Bywa. Prowadzę rozmowy na Skype, które mają być flirtem, a rozwijają się w bardzo pouczające rozmowy o tematyce zupełnie mi obcej, więc się mnóstwa rzeczy uczę. Dobre to jest. Dobre i rozwijające.</p>
<p>Staram się. Jak najlepiej z mojego punktu widzenia. Chrzanić punkt widzenia innych, zawsze będzie ktoś, komu się nie spodoba. Robię sobie dobrze, bo siebie najbardziej kocham. O siebie najbardziej muszę dbać. Kochanie innych jest też dbaniem o siebie i kochaniem siebie.</p>
<p>I nigdy nie polubię pisania raportów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/przyszla-wiosna-baronowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Było warto</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bylo-warto/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bylo-warto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 22:03:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[kobiece]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=238</guid>
		<description><![CDATA[Znów piosenka przemówi częściowo w moim imieniu, trudno, muzyka to moje życie. Było warto. I nie żałuję. Było kolorowo i było niekolorowo. Spodziewałam się końca, nie spodziewałam się że będzie taki bez klasy z jego strony. Ale to z jego strony. Ja byłam w porządku. I warto było szaleć, spalać się , kochać aż do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znów piosenka przemówi częściowo w moim imieniu, trudno, muzyka to moje życie.<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="445" height="364" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/RFP-aNLLAjs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="445" height="364" src="http://www.youtube.com/v/RFP-aNLLAjs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Było warto. I nie żałuję. Było kolorowo i było niekolorowo. Spodziewałam się końca, nie spodziewałam się że będzie taki bez klasy z jego strony. Ale to z jego strony. Ja byłam w porządku. I warto było szaleć, spalać się , kochać aż do bólu. Skończyło się, cóż, coś się kończy, coś się zaczyna, trochę się powściekałam, trochę popłakałam, teraz uśmiechnę się do swoich myśli i powiem sobie: WARTO BYŁO. Ależ ja teraz jestem silna. Jestem silna, dzielna, ładna i mądra. Mogę wpakować się w idiotyczny związek bez przyszłości, bo nawet jak on się dramatycznie skończy, wyjdę z niego silniejsza i bogatsza. Bo znam swoją wartość. Bo wiem, co robię.<br />
I uwierzcie, jeszcze rok temu nie umiałabym tak napisać.<br />
Nie wiem, skąd to się bierze. Z tego, że moje dzieci mnie kochają i rosną na świetnych ludzi, co dowodzi, że jestem dobrą matką. Z tego, że mam wokół siebie przyjaciół, którzy mnie wspierają. Z tego, że umiem się podnieść, chodzić wciąż z podniesioną głową, żyć dalej. Że normalnie chodzę do pracy, robiąc to, co do mnie należy. Że patrzę w lustro i widzę młodą kobietę, przed którą jest wciąż wiele i z tym wszystkim sobie poradzi.<br />
Życzę Wam wszystkim, żebyście też tak mieli. Dziękuję moim przyjaciołom, obecnym i tym, którzy mogą się nimi stać, za to, że są.<br />
Wróci wiosna, baronowo i będziemy znów szaleć. I nie żałujmy tego. Warto. Jeżeli potem można spojrzeć w swoje oczy w lustrze i czuć się dobrze, to było warto. Wszystko warto.<br />
Life&#8217;s still great.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bylo-warto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bo nawet jeśli jest źle</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bo-nawet-jesli-jest-zle/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bo-nawet-jesli-jest-zle/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 23:13:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[reminiscencje]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[To jeśli tą złą wiadomość odbierzesz w odpowiednim momencie &#8211; otoczona przyjaciółmi, którzy podadzą ramię do wypłakania się, szklaneczkę martini, chusteczkę do wytarcia okularów &#8211; to z nimi i ze swoją zajebistością i siłą wszystko będzie znośne. I podniesiesz głowę, wsiądziesz do taksówki, spokojnie pojedziesz do domu. Bo czemu masz zalewać się łzami, jęczeć i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To jeśli tą złą wiadomość odbierzesz w odpowiednim momencie &#8211; otoczona przyjaciółmi, którzy podadzą ramię do wypłakania się, szklaneczkę martini, chusteczkę do wytarcia okularów &#8211; to z nimi i ze swoją zajebistością i siłą wszystko będzie znośne. I podniesiesz głowę, wsiądziesz do taksówki, spokojnie pojedziesz do domu. Bo czemu masz zalewać się łzami, jęczeć i umierać? Life goes on, a co cię nie zabije, to cię wzmocni.</p>
<p>Luce i Kainowi, Izu, Merigold &#8211; wielkie dzięki. Kocham was.</p>
<p>A temu, co mi złą wiadomość przysłał:<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8k45LCa72Cw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/8k45LCa72Cw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/bo-nawet-jesli-jest-zle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tuż po&#8230;</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/tuz-po/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/tuz-po/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 00:04:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[powiedzono]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;myślę sobie że to będzie dobry rok. Bo oto się spotkaliśmy, kochaliśmy, przywiozłeś szampana i drobne zakupy, dzieci się nie obudziły od tych głośnych fajerwerków, oboje mamy dobrą pracę, jesteśmy raczej zdrowi, kochamy się, wspieramy, jesteśmy silni, odpowiedzialni, piękni. Ok, może to ja jestem piękna, a Ty jesteś ten silny, nieistotne, dobrze nam ze sobą. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;myślę sobie że to będzie dobry rok. Bo oto się spotkaliśmy, kochaliśmy, przywiozłeś szampana i drobne zakupy, dzieci się nie obudziły od tych głośnych fajerwerków, oboje mamy dobrą pracę, jesteśmy raczej zdrowi, kochamy się, wspieramy, jesteśmy silni, odpowiedzialni, piękni. Ok, może to ja jestem piękna, a Ty jesteś ten silny, nieistotne, dobrze nam ze sobą.</p>
<p>Fajerwerki, muzyka z YouTube, irc, gg, blip, rozmowy radosne i nieco smutniejsze, zazdrość, chwalenie się, przyjaźń, miłość, alkohol, papierosy, dyskusje w statusach na Facebooku, przerażenie psa, sen dzieci, karetki, miasto oddycha, my oddychamy, nawet jak chwilami nam zapiera dech z rozkoszy, nawet jak wstrzymujemy oddech, żeby dzieci nie obudzić.</p>
<p>Zaczerpnij powietrza. O, widzisz? Możemy wszystko. I wszystko nam się uda. &#8222;&#8221;Chcę&#8221; &#8222;Ja też chcę&#8221;. I to jest<br />
- żeby za rok też Sylwester razem<br />
- tak. chcę. będzie tak<br />
- ja też chcę. będzie tak</p>
<p>Zaklinamy rzeczywistość, choć nie znamy przyszłości. Ale&#8230; to od nas wszystko zależy, czyż nie?</p>
<p>* literówki, infantylizm, idealizm i takie inne niech mi będzie wybaczone &#8211; dużo szampana i endorfin ;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2010/tuz-po/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcę byś mnie MIAU</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/chce-bys-mnie-miau/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/chce-bys-mnie-miau/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Dec 2009 22:55:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=214</guid>
		<description><![CDATA[Dzwoni budzik. Wstaję, biorę prysznic, ubieram się, maluję, wpuszczam do domu opiekunkę córki. Wychodzę, zaprowadzam syna do przedszkola i sama jadę do pracy. Identyfikator przy wejściu, winda, rozbieram się, włączam komputer, idę po gazety. Klik klik, logowanie, otwieranie zakładek, gazeta, kawa, pani Redaktor zaczyna dzień. Czytam, sprawdzam, kasuję, konwertuję, dzwonię, piszę, piszę, piszę. Uczę się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzwoni budzik. Wstaję, biorę prysznic, ubieram się, maluję, wpuszczam do domu opiekunkę córki. Wychodzę, zaprowadzam syna do przedszkola i sama jadę do pracy. Identyfikator przy wejściu, winda, rozbieram się, włączam komputer, idę po gazety. Klik klik, logowanie, otwieranie zakładek, gazeta, kawa, pani Redaktor zaczyna dzień. Czytam, sprawdzam, kasuję, konwertuję, dzwonię, piszę, piszę, piszę.<br />
Uczę się, pytam, sama uczę innych. Z identyfikatorem na szyi i portfelem w ręku biegnę na śniadanie, gdzie już kucharz wie co zamówię, po zjedzeniu idę do palarni, gdzie spotykam te same osoby, czasami mam wrażenie że my, palacze, jesteśmy idealnie zsynchronizowani, w tym samym czasie schodzimy zapalić, przy stolikach robimy to samo, czytamy te same gazety, które wcześniej kupiliśmy stojąc w tej samej kolejce w kiosku.<br />
I znów klik, klik, wir, młyn, milion rzeczy naraz. Dużo ludzi, dużo dźwięków, zdejmuję i zakładam słuchawki, dzwonię, piszę, wpadam na świetne pomysły, kurwię na nienadążanie komputera za moimi myślami.<br />
A potem wychodzę, otumaniona nadmiarem bodźców, informacji, przechodzę ostrożnie śliskim chodnikiem, z rozwianym włosem i rozchylonym płaszczem biegnę po tym odśnieżonym, bezpiecznym kawałku chodnika do Twojego samochodu, opadam z ulgą na miękkie siedzenie, ustawiam ogrzewanie pod siebie, przyciszam radio i opowiadam Ci o swoim dniu. I jedziemy, jedziemy. Do sklepu, do domu, do restauracji, do kina, gdziekolwiek. I mogę przestać być poważna, mogę przestać chodzić wyprostowana, choć i tak się dumnie prostuję pod Twoim pełnym podziwu i zachwytu spojrzeniem, choć nie wiem doprawdy skąd ono się bierze, w swoich oczach jestem wymięta i wyżęta przez korpo, zmęczona pracą, ale Ty sprawiasz, że czuję się znowu piękną, dojrzałą kobietą, odzyskuję siły, odzyskuję moc. Przestaję być panią Redaktor, jestem rozkosznym kociątkiem, które wieczorem wygodnie kładzie się na sofie z różowym laptopem i lampką wina, i jeszcze z Tobą rozmawia.<br />
Małe kociątko, które trzeba podrapać za uszkiem.<br />
A następnego dnia znów wstaję, biorę prysznic, budzę syna, ubieram się i idę się bić z całym światem, idę się rozwijać, męczyć, być_dumnym, czytać, pisać, narzekać na mało czasu&#8230;</p>
<p>(Chcę ci tyle dać, chcę byś mnie miał, chcę byś mnie miał)</p>
<p>Bo kochasz mnie Ty.<br />
Nic nie może się stać, nie jesteś sam, nie jesteś sam.<br />
Chcę ci tyle dać, chcę byś mnie miał, chcę byś mnie miał.<br />
Nic nie może się stać, nie jesteś sam, nie jesteś sam (sam sam sam sam sam sam sam)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/chce-bys-mnie-miau/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Młodzież do 25 roku życia. NOT</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/mlodziez-do-25-roku-zycia-not/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/mlodziez-do-25-roku-zycia-not/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2009 19:20:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozdrapywanie]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[reminiscencje]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Skończyłam 25 lat, skończyła się moja młodość. Trzeba by się zacząć zachowywać godnie i statecznie i wyrzucić błyszczyk z Hello Kitty ;) Od zawsze mam tendencję do robienia jakiegoś przeglądu, podsumowania roku, lub całego życia w urodziny właśnie. Dzisiaj pomyślałam o czasach, kiedy byłam nastolatką i miotałam się strasznie w poszukiwaniu swojej drogi. Przeszłam przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyłam 25 lat, skończyła się moja młodość. Trzeba by się zacząć zachowywać godnie i statecznie i wyrzucić błyszczyk z Hello Kitty ;)</p>
<p style="text-align: left;">Od zawsze mam tendencję do robienia jakiegoś przeglądu, podsumowania roku, lub całego życia w urodziny właśnie. Dzisiaj pomyślałam o czasach, kiedy byłam nastolatką i miotałam się strasznie w poszukiwaniu swojej drogi. Przeszłam przez etap ostrego ateizmu &#8211; to nawet wcześniej niż w czasach nastoletnich, wiarę w Boga utraciłam jeszcze przed Pierwszą Komunią. Tak, tak, przed tym wydarzeniem, jak sobie uświadomiłam, czego ode mnie oczekują, stwierdziłam, że ja nie widziałam, nie mam dowodów, to nie wierzę. Rodziców na szczęście mam sensownych, więc mnie nie zmuszali, trochę namawiali, miałam spotkania z katechetką, która też namawiała (ale też na szczęście była sensowna), więc nikt mnie nie zmuszał i w końcu nie przystąpiłam. A z kolei jak miałam 17 lat, pojechałam na wakacje na pięć tygodni do Moskwy i tam w pewnym momencie tak mi zabrakło polskiego języka, że poszłam na mszę do katedry polskiej, tylko po to, żeby posłuchać ojczystej mowy. I kazanie wygłoszone tam do mnie przemówiło, postanowiłam, że chcę spróbować. Spróbować zrozumieć, co ludzie w &#8222;tym&#8221; widzą, jak to działa. Zaczęłam regularnie chodzić na msze, potem pojechałam na Sylwester na Taize do Paryża. Co prawda noc sylwestrową spędziłam  zamiast na imprezie religijnej, z tańcami i śpiewami pobożnymi szalejąc na Champs Elise, gdzie tradycją jest po północy całowanie się w usta z obcymi ludźmi dookoła. Tak, wiem, ale usprawiedliwia mnie że: a) byłam MŁODA, b) i tak było to mniej obciachowe niż inna grupka Polaków, idąca środkiem tej ulicy i rycząca &#8222;Polskaaaa, biało-czerwoooooni!&#8221;</p>
<p style="text-align: left;">Przechodziłam etap ostrego zainteresowania skrajną prawicą, nieco później skrajną lewicą. Popełniłam nawet publikacje zarówno w periodyku pierwszej z tych grup, jak i drugiej. Żeby było śmieszniej, czas od składania numeru do wydania tego skrajnie prawicowego pisma był taki, że jak już numer tego kwartalnika, który jednak z powodu problemów finansowych ukazywał się w podwójnych numerach co pół roku, to ja już byłam po tej drugiej stronie i tego samego dnia, co wyszedł drukiem numer pierwszego pisma z moim tekstem, ja się dowiedziałam, że naczelny drugiego pisma przyjął mój wiersz do publikacji.  Moja przyjaciółka z liceum tylko wytrzeszczyła oczy, jak najpierw przybiegłam jej pochwalić się opublikowanym tekstem w skrajnie prawicowym piśmie, a dwie godziny później przybiegłam z radosną wieścią, że naczelny lewackiego pisma przyjął coś mojego do publikacji.</p>
<p style="text-align: left;">No i oczywiście do tego zakochiwanie się w amantach filmowych (kochałam się w Davidzie Duchovnym aka Foxie Mulderze z &#8222;X files&#8221;), w facetach z realnego życia, w chłopaku z liceum będącego dwie klasy wyżej, w synu Bronisława Wildsteina, w jednym wykładowcy z Wydziału Filozofii UW, w jednym gospodarzu schroniska górskiego w Bieszczadach&#8230;<br />
I konflikty w szkole, przez czytanie pod ławką, przez bycie inteligentniejszą niż nauczyciele, przez dociekliwość, przez niewielbienie Miłosza. I flirciki z subkulturami, punkami, hipisami, pacyfistami. Fascynacja egzystencjalistami &#8211; nosiłam obowiązkowe czarne swetry, czytałam Sartre&#8217;a, Kafkę, Orwella, wszelkie inne bardzo optymistyczne książki, poezję Wojaczka i Bursy i Świetlickiego, paliłam Gauloisy, w zastępstwie Gitanesów.<br />
I konflikty z rodzicami, awantury o czytanie, zamiast odrabianie lekcji, o chodzenie późno spać (już wtedy mój zegar biologiczny twierdził, że noc to najlepsza dla mnie pora i że należy wstawać późno w dzień), o to, że chcę mieć przekłute uszy, o palenie papierosów&#8230;</p>
<p style="text-align: left;">Tak, tak, wczesna młodość to jeden z najbardziej przerąbanych okresów w życiu. Hormony szaleją, człowiek się miota, szuka, sprawdza, eksperymentuje, jest idealistą (ach, jak wspomnę czas, gdy zdzierałam gardło na manifestacjach przeciwko wojnie w Iraku i gadałam godzinami z alterglobalistami&#8230;). Ta wiara, ze wszystko można zmienić. I bolesne rozczarowanie, gdy się okazuje, że jednak nie można. I autorytety z hukiem spadające z piedestału. I te wszystkie szaleństwa. I to przeżywanie intensywne, bezrefleksyjne, rzucanie się z głową we wszystko. Z perspektywy czasu oceniam że to najbardziej przerąbany czas, ale też najmilszy do wspominania, gdy się jest już starszym i bogatszym w doświadczenia życiowe.</p>
<p style="text-align: left;">A dzisiaj rano pojechałam do pracy, odstawiłam po drodze dzieci do przedszkoli, szłam potem do korpo paląc papierosa i podśpiewując beztrosko &#8222;bam bam bira bam bam bira&#8221; z utworu Rihanny słuchanego na iPodzie i nagle się jakoś z głębi uśmiechnęłam, szczerze i w pełni. Poczułam się szczęśliwa. Mam mieszkanie, mam pracę, mam dwójkę cudownych dzieci, robię prawo jazdy, mam przyjaciół, rodzinę, lubego, mam trzy laptopy i piękny nowy pawlacz, dostałam świetny telefon w prezencie urodzinowym, mnóstwo osób złożyło mi życzenia&#8230;<br />
Wieczorem przyjechał luby, zrobił mi porządek z kablami w podbiurczu, piliśmy wino, opowiadał przezabawne historyjki, dostałam pięknego storczyka, jestem zdrowa, mam plany, mam chęci, mam oczekiwania, mam siłę&#8230; Dużo mam. Naprawdę dużo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/mlodziez-do-25-roku-zycia-not/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hołdys i nowa sofa</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/holdys-i-nowa-sofa/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/holdys-i-nowa-sofa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 16:43:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[sennik]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[sny]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=160</guid>
		<description><![CDATA[Zbigniew Hołdys założył sobie konto na blipie. Pisał wczoraj dużo, czytałam, nawet coś skomentowałam. Zaś w życiu realnym kupiłam sobie sofę. A że moje sny bardzo często odtwarzają w nieco zmienionej formie to, co mi się przydarza na jawie, to przyśnił mi się Hołdys siedzący na mojej nowej sofie (chociaż fizycznie jej nie mam jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zbigniew Hołdys założył sobie <a title="hołdys blip" href="http://zbigniewholdys.blip.pl/" target="_blank">konto na blipie.</a> Pisał wczoraj dużo, czytałam, nawet coś skomentowałam. Zaś w życiu realnym kupiłam sobie sofę.<br />
A że moje sny bardzo często odtwarzają w nieco zmienionej formie to, co mi się przydarza na jawie, to przyśnił mi się Hołdys siedzący na mojej nowej sofie (chociaż fizycznie jej nie mam jeszcze w domu, przywiozą za jakiś czas) i używający mojego maka (coś takiego! MOJEGO maczka kochanego). W ogóle byłam zła na niego, że tak siedzi, bo miał do mnie przyjść ukochany i myślałam sobie, że żeby się spokojnie poprzytulać, będę go musiała przyjąć w kuchni i w ogóle co on powie na tego Hołdysa na sofie. A tymczasem siedziałam koło niego i coś robiliśmy na moim komputerze, on komentował programy, które mam w docku i podpiął sobie myszkę (a ja albo używałam touchpada albo drugiej myszki, nie pamiętam dokładnie).</p>
<p>Sen się urwał zanim przyszedł mój luby, który oczywiście bardzo się uśmiał z mojego dziwacznego snu. I zrobił nam kawy :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/holdys-i-nowa-sofa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>nie dramatyzuj</title>
		<link>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/nie-dramatyzuj/</link>
		<comments>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/nie-dramatyzuj/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 17:21:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krolowanocy</dc:creator>
				<category><![CDATA[powiedzono]]></category>
		<category><![CDATA[dialogi]]></category>
		<category><![CDATA[irc]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krolowanocy.bzzz.pl/?p=122</guid>
		<description><![CDATA[[19:16] krolowanocy: no nie moge [19:16] krolowanocy: córka nie chce spać [19:17] krolowanocy: i nie mam nowego sezonu house&#8217;a [19:17] krolowanocy: i nie mam chłopaka [19:18] arcio: ja tez nie mam chlopaka, nie dramatyzuj]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[19:16] krolowanocy: no nie moge<br />
[19:16] krolowanocy: córka nie chce spać<br />
[19:17] krolowanocy: i nie mam nowego sezonu house&#8217;a<br />
[19:17] krolowanocy: i nie mam chłopaka<br />
[19:18] arcio: ja tez nie mam chlopaka, nie dramatyzuj</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krolowanocy.bzzz.pl/2009/nie-dramatyzuj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
