Archiwa tagu ‘sny’

Hołdys i nowa sofa

Zbigniew Hołdys założył sobie konto na blipie. Pisał wczoraj dużo, czytałam, nawet coś skomentowałam. Zaś w życiu realnym kupiłam sobie sofę.
A że moje sny bardzo często odtwarzają w nieco zmienionej formie to, co mi się przydarza na jawie, to przyśnił mi się Hołdys siedzący na mojej nowej sofie (chociaż fizycznie jej nie mam jeszcze w domu, przywiozą za jakiś czas) i używający mojego maka (coś takiego! MOJEGO maczka kochanego). W ogóle byłam zła na niego, że tak siedzi, bo miał do mnie przyjść ukochany i myślałam sobie, że żeby się spokojnie poprzytulać, będę go musiała przyjąć w kuchni i w ogóle co on powie na tego Hołdysa na sofie. A tymczasem siedziałam koło niego i coś robiliśmy na moim komputerze, on komentował programy, które mam w docku i podpiął sobie myszkę (a ja albo używałam touchpada albo drugiej myszki, nie pamiętam dokładnie).

Sen się urwał zanim przyszedł mój luby, który oczywiście bardzo się uśmiał z mojego dziwacznego snu. I zrobił nam kawy :-)

dream of fame

Śniło mi się że zaczynałam być sławna. Zaczynałam być celebrytką. I ktoś postanowił mi zaszkodzić i upublicznił nagrania z mojego mikrofonu. Śpiewałam bowiem sobie z piosenkami słuchanymi na iPodzie, kiedy prowadziłam korytarzami studia gwiazdy biorące udział w jakimś programie typu „Taniec z gwiazdami” (acz niekoniecznie to właśnie o ten  chodziło). Jak doszło do tego, że sama  zaczęłam być znana – nie wiem. W każdym razie ponieważ śpiewać nie umiem, to nagrania były na poziomie Mandaryny w Sopocie.
Ciekawy sen.