Archiwa tagu ‘tvn24’
chuj ci na imię
12 września na koncercie w ramach „Winobrania 2009”, święta Zielonej Góry podczas koncertu rapera Pei jeden z „fanów” przez cały czas występu muzyka pokazywał w jego kierunku środkowy palec. To wyraźnie zdenerwowało Ryszarda Andrzejewskiego (prawdziwe nazwisko Pei). Raper rzucił w kierunku mężczyzny obraźliwą wiązankę, a później zawołał do tłumu: „wiecie, co macie robić, rozj…w chu..”. Po tych słowach zebrani na koncercie wielbiciele twórczości poznańskiego rapera rzucili się na człowieka, który zdenerwował ich idola. Peja przyglądał się wszystkiemu ze sceny i krzyczał dalej: „tak kończą frajerzy”. By dodatkowo podgrzać agresorów raper zapewniał: „wszystko na mój koszt”.
- Trafiony zatopiony, ty. Dobra jedziemy, wiecie co z nim robić, nie, panowie? -- Tego faka to ci kur… zaraz połamię, bo przez cały koncert pokazujesz. Zaraz tam zejdę i jak ci kur… wpie… to się zesrasz ty cioto. Wszyscy patrzcie na tego frajera. Jeb.. go kur… -dodał. Już po chwili zgromadzony na koncercie tłum za namową rapera skanduje „chu.. ci na imię”.
- Wiecie co z nim robić, rozj… w ch.. . Gdy tłum aczął bić tego człowieka, raper krzyczał „wypier… ty ku…” i dodał, że Peja nie jest z tych, co odpuszczają. – Jestem tylko kur… śpiewakiem estradowym, pamiętaj jesteś rozjeb… w pi… – dodał.
http://www.tvn24.pl/12690,1619531,0,1,peja-wiecie–co-robic-tlum-rzucil-sie-na-widza,wiadomosc.html
i
http://www.tvn24.pl/28385,1619675,,,trzy-minuty-bluzgow–a-potem-zostawcie-tego-frajera,wiadomosc.html
„Rozjebać w chuj”. Tak po prostu, tak wołał człowiek, który z racji tego, że sporo ludzi uwielbia jego muzykę, ma władzę nad „rządem dusz”. Gdyby po 3 minutach podżegania nie powiedział „Dobra chłopczyny zostawcie tego frajera” to jego fani mogli zatłuc tego 15-latka na śmierć.
Nie wiem, co ma na celu przychodzenie na koncert i pokazywanie faka. Nie znam się na subkulturze hip hopowców. Ale wiem, że na koncertach jest ochrona. I skoro ktoś denerwował muzyka, prowokował, to należało zawołać tę właśnie ochronę, żeby chłopca z palcem środkowym wyprowadziła.
A tu samosąd. Lincz. Jakiś matriks dla mnie. I jeszcze Liroy, który w „Faktach po faktach” w TVN 24 broni Pei i twierdzi, że jego agresja była usprawiedliwiona, bo sprowokowana. No taaak, kobieta idzie w krótkiej spódniczce i z dużym dekoltem, więc gwałt jest usprawiedliwiony (bo suka prowokowała), dziecko ryczało i ryczało, więc ojciec, który nim rzucił o ścianę jest usprawiedliwiony (bo mnie gówniarz zdenerwował), muzyk, który kazał rozjebać nastolatka jest usprawiedliwiony, bo tamten go denerwował.
Oczywiście że zachowanie gówniarza nie było w porządku, ale właśnie od tego ochrona.
A jeśli ktoś nie potrafi opanować nerwów i zamiast pomyśleć, reaguje prymitywnym odruchem (on mi, to ja jemu) to nie powinien może występować na scenie? Hmm?
Choć na ogół gdy TVN 24 cały dzień zajmuje się jednym tematem, czuję się znużona i zirytowana, tym razem uważam że bardzo dobrze, że sprawa została tak nagłośniona. Bo to jest coś skandalicznego. W głowie się nie mieści.